Jimi Joe wyciąga broń, czyli kto jest kim w tarnogórskim Internecie

July 19th, 2002

Podobnie jak wiele innych polskich lasów, las opodal Kalet jest zaśmiecony. Odpady zawierają całą tablicę Mendelejewa, historię kulinarną wielu gospodarstw domowych, czasem malowniczą leżankę z lat 70. albo radziecką pralkę. 27-letni Adam Kurc, w Internecie znany jako Jimi Joe, mieszka niedaleko lasu, często chodzi na spacery i dokładnie wie, gdzie wysypano śmierdzące odpady.

Ale w odróżnieniu od zwykłych obywateli, którym pozostaje pisanie do tzw. czynników, Jimi Joe ma portal. Miesiąc temu na kaletańskim portalu pojawiło się ogłoszenie Adama: mamy zamiar wypowiedzieć wojnę dzikim wysypiskom śmieci w Kaletach, proszę o zgłaszanie takich miejsc.

- Zrobię zdjęcia aparatem cyfrowym, później opublikuję je na portalu – mówi Adam. – Może kiedy ludzie zobaczą, jak wygląda las po ich wywózce, zmienią nawyki? Nie będzie śledztwa ani fotografowania z ukrycia tablic rejestracyjnych. Chodzi o to, by poruszyć sumienia, żeby ludzie nie żałowali kilku złotych na wynajęcie kubła.

W małym mieście z głosem lokalnego portalu należy się liczyć. Adam poczuł już siłę swojego medium, kiedy opisana przez niego osoba przestała wulgarnie zwracać się do dzieci. Co dzień kaletańską stronę odwiedza od 20 do 30 osób, rozmawiają potem o sprawach opisanych na portalu.

Jimi Joe jest absolwentem Politechniki Śląskiej, nauczycielem techniki, a od września także informatyki w gimnazjach i podstawówkach w Lublińcu oraz Boronowie. Pochodzi z Kalet, wie, co dzieje się w mieście i potrafi to wykorzystać. Działający od ponad trzech lat portal zawiera m.in. informator o mieście, wizytówki parafii, rozkład jazdy PKP, pokój rozmów i forum dyskusyjne. Na forum kaletanie roztrząsają sprawy poważne i mniej poważne. Uznali na przykład, że w ich mieście powinien być rynek, nie wiadomo tylko na razie, gdzie go usytuować.

Kaletańscy internauci są aktywni, choć łączą się jedynie za pomocą modemu lub urządzenia HiS, zwanego w Polsce, nie wiedzieć czemu, SDI. Widać ich na wielu czatach. Strona Adama to tylko jedna z wielu kaletańskich witryn internetowych, jest nawet strona poświęcona Miotkowi (chwilowo w przebudowie). Dziadek, Netula, Kinia i Jimi Joe to osoby w sieci znane i lubiane. Warto jednak zwrócić uwagę na śmieciową kampanię Jimi’ego.

Na naszych oczach rodzi się nowe zjawisko: obywatelskie akcje prowadzone przez Internet. Na powiatowych stronach prowadzono już różne operacje: jest człowiek, który chce kandydować w wyborach jako przedstawiciel tarnogórskiej społeczności internetowej. Jest miejsce, gdzie zbiera się anegdotki poświęcone osobie byłego, niezwykle w Tarnowskich Górach popularnego funkcjonariusza. Ludzie, którzy dostali do rąk potężne narzędzie masowej komunikacji zaczynają z tego narzędzia robić użytek. A czy antyodpadowa kampania Jimi Joe zmieni stan kaletańskich lasów?

Autor artykułu: ZBIGNIEW MARKOWSKI

Piłka nadal w grze

July 19th, 2002

Odpowiedni człowiek na odpowiednim stanowisku, zarówno przy reprezentacji, jak i sekretarza generalnego Polskiego Związku Piłki Nożnej – mówi o Zdzisławie Kręcinie Roman Białek, jego bliski znajomy z Żywca. Przed kilkoma dniami Zbigniew Boniek, nowo wybrany selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski ogłosił nazwiska swoich najbliższych współpracowników.

Najlepszy polski piłkarz zaprosił do współpracy znane osobistości środowiska piłkarskiego, jak Józef Młynarczyk, czy Stefan Majewski. Na liście Bońka znalazło się także nazwisko Zdzisława Kręciny, który będzie odpowiadał za sprawy organizacyjne. Wciągnięcie “Żywczaka z krwi i kości” – jak mówią o nim znajomi z rodzinnego podwórka – do dziesięcioosobowego sztabu drużyny narodowej jest dużym sukcesem, ale niekoniecznie niespodzianką. Zdzisław Kręcina z piłką na wysokim szczeblu związany jest od dłuższego czasu. W latach 1983-88 pełnił funkcję zastępcy sekretarza generalnego Polskiego Związku Piłki Nożnej. Lata 1989-1993 przyniosły epizod z kontynentem amerykańskim. Po powrocie do kraju Kręcina pracował na stanowisku dyrektorskim w browarze Okocim. Do PZPN wrócił w 1997 roku, a od marca 1999 roku jest jego sekretarzem generalnym. Chociaż mieszka w stolicy z żoną Małgorzatą i synem Tomaszem, w Żywcu spotkać go można niemal w każdy weekend. Mimo że miał okazję oglądać futbol w najlepszym wydaniu na Mistrzostwach Świata oraz mecze w I lidze, interesuje się także rozgrywkami w niższych klasach. Kiedyś w czasie meczu pierwszoligowego, który nie stał na zbyt wysokim poziomie, miał powiedzieć, że czeka z niecierpliwością, kiedy na boiska wybiegną piłkarze czwartej ligi. Co ważniejsze, na Żywiecczyźnie jest nie tylko gościem. Pomaga drużynom w wiązaniu końca z końcem.

- Wysłaliśmy pismo do PZPN z prośbą o wsparcie. Odpisali, że pomoc finansowa nie wchodzi w rachubę, ale dali nam koszulki. O co prosimy Zdzisława, to udaje mu się dla nas załatwić. Ostatnio medale dla działaczy i piłkarzy z okazji jubileuszu naszego klubu – cieszy się Edward Borak, prezes Soły Żywiec.

Zdzisław Kręcina pierwsze kroki piłkarskie stawiał, jak większość młodych chłopców w Żywcu, w Sole. Później przeszedł do Koszarawy. Grał w drużynie także podczas studiów w Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach.
- Lubię wracać do Żywca, bo jest to miasto ludzi życzliwych i serdecznych, którzy w trudnych czasach umieli się ze sobą dogadać – mówił w maju, kiedy zaprosiliśmy go do oprowadzenia po swoim rodzinnym mieście. Obecnie jest na wczasach w Chorwacji, dlatego nie udało nam się z nim skontaktować.

- Jestem pewien, że po zakończeniu kariery zawodowej Zdzisiek wróci na stałe do Żywca – uważa Roman Białek, prezes Koszarawy.

Kręcina w 1983 roku obronił doktorat w Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie. Nie wszyscy wiedzą, że może się pochwalić licencją oficjalnego menedżera FIFA (Światowej Organizacji Piłki Nożnej) w zakresie organizacji meczów.

- Jest niezwykle skromnym i sympatycznym człowiekiem – dodał jeden z żywieckich znajomych.

Autor artykułu: TOMASZ WOLFF

Ożywianie tartaku

July 18th, 2002

Za kilka ma wznowić produkcję hala traków, będąca jedną z części Zakładu Drzewnego Tartak i Stolarnia ,Kobiór”. Wczoraj uruchomiono tam maszyny. Niedawno pisaliśmy o tragicznej sytuacji firmy, w której pracę straciła cała 140 osobowa załoga. W ponownie uruchomionej hali zatrudnienie ma znaleźć 15 osób, w przyszłości liczba ta ma się podwoić. Część niedawno zwolnionych liczy, że wróci do pracy w tej firmie. Inni stracili już nadzieję. Wśród nich jest Stefan Skorodzień, sekretarz zakładowej Solidarności, który obecnie pracuje jako stróż w innym zakładzie.

- Mówi się, że firma zacznie produkować. Chcę, żeby tak było, ale na razie nie pojawiły się żadne informacje, aby na powrót przyjmowano ludzi do pracy – mówi.

Na załatwienie czekają sprawy związane z wypłatami zaległych wynagrodzeń. Ostatnie pieniądze pracownicy otrzymali w grudniu 2001 roku. Dlatego załoga zwróciła się do Funduszu Świadczeń Gwarantowanych. Na ostatnie pismo pracownicy otrzymali odpowiedź, że muszą dostarczyć oryginalne świadectwa pracy. Niezależnie od tego prawie wszyscy złożyli indywidualne pozwy do Sądu Pracy.

- Te osoby, które już miały rozprawy, mówią, że nikt ze strony byłego pracodawcy nie przybył do sądu – mówi jeden ze związkowców.

Autor artykułu: (bj)

Lato z poezją

July 18th, 2002

Całe lato ludzie próbujący swoich sił w poezji mają na napisanie wierszy, które jesienią zostają poddawane ocenie jury. Konkurs adresowany jest do absolutnych debiutantów, którzy na swoim koncie nie mają jeszcze żadnej samodzielnej książki poetyckiej.

Do 21 września na adres: MCK – Świetlica Środowiskowa w Tychach – Wilkowyjach ul. Szkolna 94 43-100 Tychy (z dopiskiem: XI Tyskie Lato Poetyckie) można nadsyłać trzy nigdzie nie publikowane ani nie nagradzane wiersze. Na laureata pierwszej nagrody czeka 1200 zł, drugiej – 1000 zł, trzeciej – 800 zł (chyba że jurorzy zdecydują inaczej).

Autor artykułu: (jol)

Kadrowe roszady w hokejowej drużynie GKS

July 18th, 2002

Dziś w sejmie posłowie dyskutować będą nad liberalizacją ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Projekt zmian znajduje się obecnie w komisjach, ale niewykluczone, że niebawem zostaną one uchwalone. Najwięcej zmian dotyczy sponsoringu sportowego. To właśnie w kluby i związki sportowe najbardziej ugodziły restrykcyjne przepisy. Jedna z propozycji przewiduje, by obostrzenie sponsoringu dotyczyło jedynie napojów o zawartości alkoholu 7-18 proc., a więc piwo nie podlegało by ograniczeniom. Jest zatem szansa, by browary powróciły do bardziej aktywnego finansowania drużyn.

Na takie rozwiązania bardzo liczyli działacze GKS Tychy, którego budżet w znacznym stopniu zasilany był przez browar. Po wejściu w życie nowelizacji ustawy, producenci piwa z konieczności stali się mniej hojni, co wiele klubów doprowadziło na skraj bankructwa. W bardzo trudnej sytuacji znaleźli się również brązowi medaliści poprzedniego sezonu – hokeiści GKS Tychy. Choć browary nadal sponsorowały klub, czyniły to jednak w bardzo ograniczonym zakresie.

O kłopotach klubu pisaliśmy już wielokrotnie. Trudno w tej chwili powiedzieć, czy skończą się one definitywnie po wprowadzeniu nowych uregulowań, ale jest szansa na poprawę. Prezes GKS Jacek Białożyt nie krył, że jeśli takie zmiany nastąpią, szefowie browaru znacząco zaangażują się w finansowanie tyskiego klubu.

Zajęcia hokeiści GKS rozpoczynają w najbliższy poniedziałek, a na lód powinni wjechać po tygodniu, bowiem tyskie lodowisko ma być zamrożone 29 lipca. Pierwsi tyską kadrę opuścili obcokrajowcy, w nowym sezonie nie zagra także Mirosław Copija, który zakończył karierę. Działacze zapowiedzieli, że nikomu nie będą blokować przejścia, ale w grę wchodzą tylko roczne wypożyczenia. Do Nowego Targu ma zamiar przejść m.in. Ćwikła, Demkowicz, Ślusarczyk, Gretka, Śmiełowski. Z kolei w kadrze mają się pojawić Marian Csorich, który ostatnio występował w barwach Krynicy.

Zawodnicy rozpoczną zajęcia z trenerem Adamem Worwą, ale działacze szukają trenera. Odszedł Rudolf Rohaczek, a Pavel Hulva podpisał kontrakt z czeskim zespołem i nie wróci do Tychów.

Wszystkie kadrowe spekulację mogą się jednak zmienić, kiedy w klubie pojawi się strategiczny sponsor. Mówi się także o firmie energetycznej, co chyba wiązać należy z wejściem do tyskiego PEC-u Południowego Koncernu Energetycznego.

Autor artykułu: (les)

Zmiany w muzeum

July 17th, 2002

Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej, nadbryg. Teofil Jankowski powołał wczoraj na stanowisko zastępcy Śląskiego Komendanta PSP dotychczasowego dyrektora Centralnego Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach st. bryg. Czesława Kozaka.

Swoją prawie już 30-letnią służbę st. bryg. Kozak zaczynał właśnie w Komendzie Wojewódzkiej Straży Pożarnej w Katowicach. Później kierował Ośrodkiem Szkolenia PSP, aż wreszcie trafił do mysłowickiego muzeum. Był uczestnikiem akcji gaszenia największego pożaru lasów w Kuźni Raciborskiej. Dowodził też batalionem strażaków podczas powodzi w Sandomierzu. Jego miejsce na stanowisku dyrektora w Mysłowicach zajął gen. bryg. Feliks Dela.

- Zamierzam nieco zmienić sposób prowadzenia muzeum. Martwi mnie fakt, iż mimo ciekawych eksponatów, stoi ono puste. Postawiłem sobie za cel przyciągnięcie tutaj większej liczby zwiedzających, a zwłaszcza młodzieży. Będę również chciał doprowadzić do końca budowę nowoczesnej sali audytoryjnej, w której będzie można organizować konferencje i seminaria – mówił nowy dyrektor Centralnego Muzeum Pożarnictwa gen. bryg. Feliks Dela.

Autor artykułu: (mru)

Urlop zamiast L-4?

July 17th, 2002

Osoba niezdolna do pracy mogłaby wziąć bezpłatny dzień wolny, ewentualnie skorzystać z urlopu wypoczynkowego. Taka sytuacja nie mogłaby się jednak powtórzyć w ciągu roku więcej niż dwa razy, jeśli pracownik ma prawo do krótszego urlopu, i czterech razy, kiedy ma większy staż i przysługuje mu prawo do 26-dniowego urlopu.

- To niezrozumiała i niewyobrażalna w skutkach propozycja – skomentowała dla ,DZ” Bożena Borys-Szopa, wiceprzewodnicząca zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ Solidarność. – Jest nie do przyjęcia. Organizm ludzki to nie maszyna. Każdemu może się przytrafić jakaś infekcja.

Tymczasem intencją pomysłodawców jest ograniczenie liczby kilkudniowych ,lewych” zwolnień, na których tracą pracodawcy. Obecnie ciąży na nich obowiązek wypłaty 80 proc. wynagrodzenia za pierwsze 35 dni L-4. Za okres powyżej 35 dni ZUS wypłaca zasiłek chorobowy.

Organizacje reprezentujące interesy pracodawców są ,za”. Przekonują, że wprowadzenie zmiany pozwoliłoby im zaoszczędzić 10-12 proc. dotychczasowych wydatków na wynagrodzenia za czas choroby. Podkreślają, że podobne rozwiązania są powszechnie stosowane w Europie.

- Byłaby to dla nas istotna ulga – przekonuje Tadeusz Sułkowski z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych.

Podobnego zdania są członkowie Konfederacji Pracodawców Polskich.
Przeciwny jest natomiast NSZZ Solidarność. Związkowcy uważają, że proponowane rozwiązanie jest niesprawiedliwe, bo ,uderza zarówno w pracowników uczciwych, jak i nierzetelnych”. Według nich, za pierwszy dzień zwolnienia powinien zapłacić ZUS.

Według Bożeny Borys-Szopy, do czerwca przewodniczącej Rady Ochrony Pracy przy Sejmie RP, stosowanie rozwiązań zachodnioeuropejskich, na które powołują się pracodawcy, miałoby rację bytu tylko w jednej sytuacji.

- W przypadku jednodniowej niedyspozycji – wskazuje. – Wtedy można by skorzystać z urlopu wypoczynkowego, a w przypadku jego braku – poprosić o bezpłatny dzień wolny.

Sejmowa Komisja Nadzwyczajna zakończyła już prace nad zmianami w kodeksie pracy. Najprawdopodobniej jeszcze w lipcu odbędzie się drugie czytanie projektu jego nowelizacji.

Autor artykułu: MARIOLA MARKLOWSKA

Złom pod nadzorem

July 17th, 2002

Kradzieże elementów metalowych stanowiących część infrastruktury kolejowej i tramwajowej to prawdziwa plaga. Giną także włazy studzienek kanalizacyjnych, kratki ściekowe, a także znaki drogowe, tablice informacyjne i nawet wiaty przystankowe, kosze oraz ławki. Złodzieje, czując się bezkarni, tak się już rozbestwili, że są w stanie ukraść nawet druty trakcyjne, którymi płynie prąd. Tego typu zjawiska są szczególnie uciążliwe dla kolei i tramwajów, ale również stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa kierowców.

W związku z tą plagą radni katowiccy postanowili wprowadzić w punktach skupu złomu obowiązek prowadzenia rejestrów, w których osoba sprzedająca musi podać swoje dokładne dane, ilość i rodzaj dostarczonego materiału oraz oświadczyć, skąd złom pochodzi. Dotyczy to szczególnie metali nieżelaznych lub złomu stanowiącego elementy infrastruktury komunalnej.

- Strażnicy miejscy wielokrotnie organizowali zasadzki na złomiarzy-złodziei, ale w ciągu roku udało się nam złapać na gorącym uczynku tylko 7 osób. Ta uchwała jest dobrym instrumentem w walce z kradzieżami i będzie sporym utrudnieniem zarówno dla złodziei, jak i nieuczciwych właścicieli skupów złomu. Istnieje zagrożenie, że ukradzione metale powędrują do ościennych miast, ale i te albo już mają, albo planują uchwalenie podobnych uchwał. Natomiast Straż Miejska już zaplanowała wzmożone kontrole punktów skupu – powiedział nam Michał Gałęziowski, szef katowickiej Straży Miejskiej.

Uchwała wejdzie w życie w najbliższym czasie, a nieprzestrzeganie wprowadzonych przez nią przepisów jest zagrożone karą grzywny w wysokości 500 zł.

Autor artykułu: (BL)

Praca dla absolwentów

July 15th, 2002

Dwanaście nowych staży absolwenckich zostanie uruchomionych w powiecie żywieckim od 1 sierpnia. Miejsca pierwszej pracy przeznaczone są dla absolwentów szkół drzewnych i leśnych.
- Staraliśmy się o staże w Ministerstwie Pracy, decyzja była pozytywna. Stażyści pracować będą w nadleśnictwach Ujsoły, Jeleśnia i Węgierska Górka – wyjaśnił “Dziennikowi” wicestarosta Stanisław Lach.

Informacjami o warunkach przyznania stażu dysponuje żywiecki Powiatowy Urząd Pracy.

Autor artykułu: (mal)

Jubileusz na ludowo

July 15th, 2002

Już po raz 35. odbywa się Przegląd Wiejskich Zespołów Artystycznych. Jest ich w tym roku tak dużo, że koncerty konkursowe rozłożyć trzeba było na dwa weekendy, a finał odbędzie się dopiero 25 sierpnia podczas dożynek ekumenicznych. Impreza startowała jako powiatowa, od 1974 r. ma zasięg wojewódzki. W tegorocznej edycji pojawi się więcej niż zazwyczaj zespołów i grup z Górnego Śląska.

Pierwsze koncerty odbyły się w minioną sobotę. Tym razem wypełnią zarówno sobotę, jak i niedzielę. W oba dni przegląd otwierały będą korowody, po których zaplanowano koncerty konkursowe. Prezentacje rozpoczną się o 16.30, a towarzyszyć im będzie wystawa fotograficzna “Brenna i okolice” eksponowana w Gminnym Ośrodku Kultury.
Imprezę organizują Regionalny Ośrodek Kultury w Bielsku, Urząd Gminy i Gminny Ośrodek Kultury w Brennej oraz Towarzystwo Miłośników Brennej i Górek.

Autor artykułu: (net)