Tacy jesteÅ›my. Fotozabawa z “Dziennikiem Zachodnim”


Wczoraj “DZ” zorganizowaÅ‚ kolejnÄ… fotozabawÄ™. Tym razem sprawdzaliÅ›my, czy mieszkaÅ„cy Rybnika sÄ… gotowi pomóc mÅ‚odej mamie w przewiniÄ™ciu kilkumiesiÄ™cznego bobasa.

Dlaczego pomoc była potrzebna? Ano dlatego, że mama skaleczyła się w rękę, musi więc nosić opatrunek, ale dziecko ma swoje prawa, musi być codziennie wyprowadzane na spacer. Do tego przedsięwzięcia zaangażowaliśmy Natalię, siedmiomiesięczną córeczkę naszej redakcyjnej koleżanki Kariny. W rolę młodej mamy wcieliła się Judyta, żona jednego z naszych reporterów.

Przed południem zabraliśmy aparat fotograficzny i wyruszyliśmy do malutkiego parku w osiedlu Nowiny. Judyta spacerowała z wózkiem. W pewnym momencie mała Natalia zaczęła marudzić. Mama uznała, że dziecko ma najprawdopodobniej mokrą pieluszkę. Niestety, Judyta miała zabandażowaną rękę i nie potrafiła sobie poradzić z bobaskiem.

- Czy możecie mi pomóc przewinąć córeczkÄ™? – spytaÅ‚a wiÄ™c przechodzÄ…cÄ… parÄ™. MÅ‚odzi ludzie wykrÄ™cili siÄ™ jednak tÅ‚umaczÄ…c, że nie majÄ… kompletnie żadnego doÅ›wiadczenia w tej dziedzinie. Nieskore do pomocy byÅ‚y również nastoletnie dziewczyny. – NaprawdÄ™ nie wiemy, jak to siÄ™ robi – wytÅ‚umaczyÅ‚y, po czym pospiesznie siÄ™ oddaliÅ‚y.

Na szczęście po kilkunastu minutach w pobliżu pojawił się młody mężczyzna. Grzesiek ochoczo zabrał się do pracy. Po chwili Natalia była już przewinięta.

- Jestem ojcem dwóch córeczek. Przewijanie, karmienie czy kÄ…panie nie ma wiÄ™c dla mnie żadnych tajemnic – oÅ›wiadczyÅ‚ nam dzielny mężczyzna.

Autor artykułu: (adr)

Comments are closed.