Pół tysiąca bezrobotnych więcej?


W tym tygodniu sąd gospodarczy ogłosił upadłość nyskiego Zakładu Urządzeń Przemysłowych. W związku z tym do rzeszy bezrobotnych może dołączyć wkrótce około 500 osób.
Ilu pracowników zostanie zwolnionych będzie zależało w dużej mierze od syndyka masy upadłościowej, Marka Pasławskiego. Jeżeli przyjmie on typowy model upadłościowy, to zatrudnienie straci większość osób. Natomiast jeżeli zdecyduje się na kontynuowanie produkcji, to przynajmniej przez jakiś czas ludzie mogą liczyć na zatrudnienie.
Zdaniem syndyka, ze wzglÄ™du na duże zapasy surowców i podpisane wczeÅ›niej zobowiÄ…zania, drugie wyjÅ›cie byÅ‚oby lepsze. Podobna sytuacja miaÅ‚a miejsce jakiÅ› czas temu w tuÅ‚owickim “Porcelicie”. Tam również syndyk kontynuowaÅ‚ produkcjÄ™, ale niestety zakÅ‚adu nie udaÅ‚o siÄ™ uratować.

ZUP utworzono po wojnie na bazie niemieckich zakładów metalurgicznych. W pierwszych latach działalności produkowano tam urządzenia dla przemysłu chemicznego, energetyki i ochrony środowiska. ZUP jako generalny dostawca kompletnych obiektów wysyłał instalacje do produkcji kwasu siarkowego do Rosji, Turcji, Czech i Niemiec. W 1991 roku rozpoczął się proces prywatyzacji fabryki. W czasach swojej świetności zatrudniał on 4,5 tysiąca osób, z czego do tej pory zostało tylko 489 pracowników.

Problemy zakładu rozpoczęły się już wiele lat wcześniej. Na obecną fatalną sytuację finansową złożyło się wiele czynników, w tym przede wszystkim zła sytuacja rynkowa. ZUP nie zalega z bieżącymi wypłatami dla pracowników, pieniędzy brakuje natomiast na odprawy. Zakład jest zadłużony w ZUS-ie oraz w urzędzie skarbowym. Konta firmy zajął komornik, który zabiera wszystkie bieżące wpływy.

Autor artykułu: Rog

Comments are closed.