Archive for October, 2001

Mister rocznik 1974

Tuesday, October 30th, 2001

Choć pierwszy mały fiat zszedł z taśmy Fabryki Samochodów Osobowych w Bielsku-Białej w lipcu 1973 roku, na konkurs “Mister 126p” do tarnogórskiego PZMotu nikt nie przyjechał autem mającym 28 lat. Najstarszy był 27-letni “maluch” Jana i Elżbiety Tkoczów z Bytomia. Kupili go ponad rok temu. Przysporzył nagród większej wartości niż jego ostatnia cena.

Państwo Tkoczowie byli bardzo szczęśliwi po ogłoszeniu wyników konkursu na Mistera 126p, zorganizowanego w niedzielę przez Tarnogórski Klub Motorowy Miłośników Małego Fiata. Polały się nawet łzy szczęścia.

- Naprawdę się nie spodziewałam, że nasz piaskowy “maluch” wygra ten konkurs. To nasz pierwszy samochód i oby jeździł jak najdłużej. Jesteśmy z niego bardzo zadowoleni. Tym bardziej, że kosztował tylko trzysta złotych. Kupiliśmy dzięki szwagrowi w czerwcu tamtego roku. Podobno jesteśmy trzecim właścicielem, ale tego nie jestem pewna – powiedziała nam uradowana pani Elżbieta.

- To rocznik 1874. Nie można narzekać. Na razie wymieniłem tylko szczęki hamulcowe. Garażuję “pod chmurką”, bo z garażami ciężko i są drogie. Dostaliśmy wspaniałe nagrody, w tym zestaw telefonii komórkowej, kierownicę, koło zapasowe i puchar – dodaje Jan Tkocz.

Motoryzacyjna pasja właścicieli “maluchów” przerosła oczekiwania organizatorów. Na konkurs stawiło się 47 aut.

- Myślałem, że będzie ich dwa, trzy razy mniej. Ale skoro w naszym klubie mamy już 330 członków i sympatyków… Tylko w niedzielę zapisało się dwudziestu nowych. Podziękowania należą się sponsorom, dzięki którym mogliśmy kupić praktyczne nagrody za blisko trzy tysiące złotych.
Nagrodziliśmy jedenaście samochodów. Decydował dobry stan techniczny, utrzymanie i inwencja właścicieli. Może już na wiosnę wybierzemy kolejnego Mistera, bo zainteresowanie konkursem było ogromne – podsumowuje Herbert Cuda, szef klubu i tarnogórskiego PZMot-u.

Oprócz Mistera wybrano dwa najlepiej utrzymane “maluchy” z lat 1973 – 77 i 1978 – 82. Laureatami głównych nagród w tych kategoriach zostali Tadeusz Pajda z Gliwic i Ginter Szolc z Bytomia.

Do Tarnowskich Gór ściągnęli ludzie z całego Śląska. Reprezentowany był nawet wielkopolski Wolsztyn. Wszyscy czekali na “malucha” z Miasteczka Śląskiego, bo tam podobno ktoś ma fiata 126p. z rocznika 1973. Jednak tajemniczy właściciel nie dojechał.

Autor artykułu: ANDRZEJ MADEJCZYK

Zadecydowały płetwy

Tuesday, October 30th, 2001

Ratownicy WOPR-u z Siemianowic Śląskich zdobyli puchar burmistrza Tarnowskich Gór w ratownictwie wodnym. Wyprzedzili drużyny z Chorzowa i Piekar Śląskich. Do końca bardzo emocjonująca była rywalizacja indywidualna. Ostatnia z czterech konkurencji, wyścig na 50 m w płetwach, zmienił kolejność na czołowych miejscach.

Wzawodach brało udział sześć drużyn ze Śląska. Od początku najlepiej spisywali się ratownicy z Siemianowic i Chorzowa. Już na półmetku było wiadomo, że któryś z tych zespołów zdobędzie główną nagrodę. Dzielnie spisywali się też reprezentanci Piekar Śląskich.

- W każdej drużynie startują cztery kobiety i czterech mężczyzn. Wyniki trzech najlepszych liczą się do klasyfikacji drużyn. Mamy szanse na miejsce na “pudle” – ocenił po trzeciej konkurencji Piotr Szymik, opiekun piekarzan, również uczestniczący w zawodach.

Okazało się, że miał rację. Trzecie miejsce w trzech klasyfikacjach zespołowych przypadło ratownikom z Piekar. Ratowniczki Magda Toma, Monika Żurecka, Małgorzata Makuła i Agnieszka Łuczak przegrały tylko z Siemianowicami i Chorzowem. Identyczna była kolejność w klasyfikacji mężczyzn i ogólnej. Piekarzanie startowali w składzie: Bartosz Szymik, Piotr Szymik, Marcin Toma i Jarosław Kuciewicz.

- Przegraliśmy z Siemianowicami o około 1600 punktów. Dziewczyny straciły do zwycięzców ponad dwa tysiące. Mnie udało się zająć niezłe, piąte miejsce indywidualnie – mówił Bartosz Szymik.

Rywalizacja indywidualna do końca trzymała w napięciu.

- Nie było wiadomo, kto wygra. Przed ostatnią konkurencją najgroźniejszym moim rywalem był Rafał Goj z Parku Wodnego w Tarnowskich Górach. Płetwy poszły mi jednak o wiele lepiej i w końcu wygrałem – cieszył się Sebastian Lis z Siemianowic Śl. zwycięzca w punktacji ratowników.

Równie zacięcie walczyły ratowniczki. Przed ostatnią konkurencją prowadziła chorzowianka Dorota Plewnia, ale Kamila Matouszek z Siemianowic szybko i bezbłędnie popłynęła na 50 m w płetwach.

- W tej konkurencji miałam około sto punktów przewagi nad rywalką i to zadecydowało o moim zwycięstwie. Pierwszy raz startowałam w Tarnowskich Górach. Organizacja była dobra, a rywalizacja bardzo zacięta. Nie przypuszczałam, że uda mi się wygrać – mówiła szczęśliwa Kamila.

Pierwsza trójka w klasyfikacji generalnej:

1. WOPR Siemian. 14.477
2. WOPR Chorzów 13.199
3. WOPR Piekary 10.620

Kolejne miejsca: 4. MOSiR Katowice, 5. WOPR Bytom, 6. Park Wodny Tarnowskie Góry.

Autor artykułu: ANDRZEJ MADEJCZYK

Najważniejsze są kwalifikacje

Tuesday, October 30th, 2001

Piekarski Urząd Pracy zacznie przyjmować bezrobotnych 1 stycznia przyszłego roku. W budynku przy ulicy Popiełuszki 13 cały czas trwa adaptacja przeznaczonych na ten cel pomieszczeń. W urzędzie pracuje już czworo stażystów i dwie osoby na robotach interwencyjnych. W przyszłości w placówce zatrudnionych ma być 30 osób.

Wpłynęło już 350 podań o pracę i wciąż przychodzą nowe, bo cały czas można zgłaszać swoje kandydatury.

- W połowie listopada okaże się, ile pieniędzy przekaże nam wojewoda na prowadzenie urzędu i ile osób będę mógł zatrudnić. Marzy mi się, aby było tu 30 pracowników merytorycznych. Najważniejszą rzeczą, na którą zwracam uwagę przy rekrutacji, są posiadane kwalifikacje. Największą szansę mają też piekarzanie – mówi Wilhelm Rzechonek, kierownik piekarskiego Urzędu Pracy.

Na razie przejmowaniem dokumentacji piekarskich bezrobotnych z Urzędu Pracy w Tarnowskich Górach zajmuje się czworo stażystów. W budynku przy Popiełuszki 13 pracują dwie panie na robotach interwencyjnych: Magdalena Wacławek i Katarzyna Zobiegała. Jeśli się sprawdzą, od początku przyszłego roku dostaną etaty. Pani Magdalena pracowała dotychczas w tarnogórskim Urzędzie Pracy. Ma dwuletnie doświadczenie i jest piekarzanką. Natomiast pani Kasia przez dwa lata sama była bezrobotna. Teraz znalazła swoją pierwszą pracę i jeśli wszystko pójdzie po jej myśli, to ona będzie w przyszłości pomagała znaleźć zatrudnienie innym bezrobotnym.

- Skończyłam socjologię. W 1999 roku zarejestrowałam się jako bezrobotna. Dwa lata szukałam zatrudnienia. To moja pierwsza praca, jestem bardzo z niej zadowolona. Mam nadzieję, że będę mogła tu rozwinąć skrzydła, wykazać się i zdobyć doświadczenie. Na razie zajmuję się pracą organizacyjną i biurową – mówi.

Urząd zacznie przyjmować bezrobotnych 1 stycznia przyszłego roku. Dostał już z Krajowego Urzędu Pracy licencjonowane oprogramowanie, teraz czeka na użyczenie komputerów. Prezydent Piekar Śląskich Andrzej Żydek zamierza zorganizować w budynku przy Popiełuszki 13 pełną obsługę osób potrzebujących pomocy.

- Jeśli uda się zrealizować ten pomysł, to w połowie przyszłego roku w naszej siedzibie będą działały także Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie oraz organizacja kościelna księdza Henryka Kuczoba, która wydawać będzie paczki żywnościowe i ubrania osobom ubogim – mówi Rzechonek.

Autor artykułu: KATARZYNA MAJSTEREK

Stypendia dla prymusów

Monday, October 29th, 2001

(DĄBROWA GÓRNICZA) Pięćdziesięciu dwóch najzdolniejszych uczniów szkół podstawowych i średnich, mieszkańców Dąbrowy Górniczej, otrzymało listy gratulacyjne i stypendia ufundowane przez radnych.

Stypendia przyznawane są w trzech dziedzinach: nauki, kultury i sztuki oraz sportu. Stanowią wyróżnienie dla tych, których zdolności i zainteresowania wykraczają poza program szkolny i mogą poszczycić się znaczącymi osiągnięciami naukowymi, artystycznymi bądź sportowymi. W okresie od października 2000 roku do sierpnia 2001 roku nagrodzeni będą otrzymywać po 200 zł miesięcznie.

W dziedzinie nauki tegorocznymi stypendystami Rady Miejskiej zostali: Paweł Bałdys (G 6), Aleksandra Bednarska (SP 34), Aleksandra Bijak (G 8), Paulina Bryła (SP 29), Kamila Czaja (G 4), Karina Danecka (G 3), Olga Horbowy (SP 30), Alicja Kilan (II LO), Janina Kopeć (SP 26), Joanna Kozioł (I LO Będzin), Krystyna Kozioł (G 7), Grzegorz Kozłowski (G 8), Katarzyna Krychniak (SP 10), Tomasz Kulig (IV LO Sosnowiec), Iwona Malitka (G 5), Katarzyna Musiał (G 2), Justyna Niekra (G 2), Anna Pacholska (G 8), Karolina Paterek (SP 20), Michał Paterek (ZST), Adam Rej (IV LO Sosnowiec), Dorota Szurma (SP 34), Bartosz Usarek (G 8), Marta Wierzcholska (SP 12), Magdalena Ziembicka (SP 10).
Największe sukcesy w dziedzinie kultury osiągnęli: Piotr Feledyk (Państwowa Szkoła Muzyczna II st. w Katowicach), Bartosz Kokosiński (Ogólnokształcąca Szkoła Sztuk Pięknych), Piotr Łazowski (Zespół Szkół Muzycznych w Katowicach), Grzegorz Marcinkowski (G 1), Filip Rekieć (SP 21), Magda Stolarczyk (SP 13), Kamil Taborek (Państwowa Ogólnokształcąca Szkoła Muzyczna w Katowicach).

Stypendyści sportowcy to: Michał Boryń (ZSZ “Sztygarka”), Paweł Bucki (G 2), Piotr Cebula (Zespół Szkół Budowlanych), Sylwia Domańska (III LO), Paweł Dudek i Piotr Dudek (Zespół Szkół Technicznych), Magdalena Fijałkowska (Państwowa Szkoła Sportowa w Mysłowicach), Michał Kmieć (ZSB), Paweł Lewandowski (II LO), Tomasz Malmiga (V LO), Anna Nizioł (uczestniczka Miejskiego Młodzieżowego Klubu Sportowego), Norbert Nowak (ZST), Mateusz Parlicki (VII LO), Piotr Polczak (G 7), Łukasz Pudo (III LO), Patryk Religa (G 2), Katarzyna Szlufcik (G 2), Łukasz Światowski (G 6), Aneta Turaj (VII LO), Bartosz Wiśniewski (G 2).

Autor artykułu: (Ste)

Odrę kochamy

Monday, October 29th, 2001

Zwycięstwem 3:0 nad Polonią Warszawa wodzisławska Odra umocniła w sobotę swoją pozycję lidera w tabeli grupy A rozgrywek piłkarskiej ekstraklasy. Kibice, zgromadzeni na stadionie przy ul. Bogumińskiej, wręcz szaleli z radości.

Mieszkańcy Wodzisławia zgodnie twierdzą, że takiej sławy, jak po ostatnich zwycięstwach miejscowego klubu, miasto już dawno nie miało. W sobotę na stadionie przy Bogumińskiej komplet widzów zebrał się na długo przed rozpoczęciem meczu. Piłkarze Odry po poprzednim meczu z Wisłą Kraków wskoczyli na pierwsze miejsce w grupie. To podsyciło apetyt kibiców na kolejne zwycięstwa. Tym bardziej, że do końca jesiennej rundy rozgrywek pozostało już tylko jedno spotkanie.

Sobotni mecz z Polonią Warszawa był ucztą dla miłośników futbolu z Wodzisławia. Odra górowała nad rywalem przez większą część spotkania. Najważniejsze jednak, że piłkarze swoją wysoką formę potwierdzili golami. Pierwszą bramkę zdobył w 26 minucie Łukasz Sosin (autor jedynego gola w meczu sprzed tygodnia z Wisłą). Jeszcze przed przerwą wynik na 2:0 podwyższył Jacek Matyja. Publiczność na stadionie odśpiewała pieśń zwycięstwa.

- Odrę kochamy, za Odrę życie oddamy – intonowali wodzisławscy szalikowcy.

Trzeciego gola zdobył na krótko przed zakończeniem meczu (w 87 min.) Ariel Jakubowski, dla którego była to pierwsza bramka w barwach wodzisławskiego klubu. Poloniści, będący na trzecim miejscu w tabeli grupy A, nie zdobyli się w odpowiedzi na ani jednego gola.

- Mamy duże szanse oglądać znów Odrę w europejskich pucharach. Pod warunkiem, że sezon wiosenny będzie miała równie udany, jak ten. Ale myślę, że tak właśnie będzie ? mówił po meczu rozentuzjazmowany starszy kibic z Wodzisławia.

Autor artykułu: (mir)

Bogumińska zamknięta

Monday, October 29th, 2001

Od ubiegłego tygodnia nieprzejezdna jest część ulicy Bogumińskiej w Wodzisławiu. Zagrodzony szlabanami został odcinek od skrzyżowania z ulicą Witosa do skrzyżowania z Pszowską. Są kłopoty z dojazdem do magistratu i budynku Starostwa Powiatowego.

Przejechać przez wyłączony z ruchu fragment drogi mogą jedynie mieszkańcy pobliskich domów. Na marsz na piechotę powinni się nastawić interesanci Urzędu Miasta i Starostwa Powiatowego oraz odwiedzający targowisko przy Bogumińskiej. Mimo że wyłączony z ruchu jest tylko krótki odcinek drogi, na wodzisławskich ulicach już spowodowało to niemałe zamieszanie. Objazd biegnie bowiem ulicą Witosa, gdzie w ubiegłym miesiącu zmieniono organizację ruchu. Ponieważ niektórzy kierowcy wciąż jeżdżą w tym miejscu na pamięć, powoduje to komplikacje. Często na skrzyżowaniu dochodzi do sytuacji, że dany szofer nie wie czy jechać, czy ustąpić pierwszeństwa. Co bardziej krewcy kierowcy od razu naciskają na klaksony.

Zamknięcie ulicy Bogumińskiej zostało spowodowane remontem kanalizacji deszczowej i sanitarnej pod ulicą. Gdy prace zakończą się na tej ulicy, ekipy robotników przeniosą się dalej. W następnej kolejności ma być remontowana kanalizacja pod ulicą Pszowską. Ta droga nie będzie jednak zamknięta, bo rury zostaną położone za pomocą przewiertu. Po Pszowskiej prace przeniosą się na Plac Św. Krzyża, a później na ulicę Powstańców biegnącą do Rynku. Cały remont nie zakończy się wcześniej niż za rok.

Autor artykułu: (mir)

Ostrożnie z pocztą

Friday, October 26th, 2001

Medialne informacje na temat żartów z wysyłaniem kopert z białym proszkiem (jako wąglikiem) nie pozostają bez echa także w naszym regionie. Przed żartownisiami próbują się zabezpieczać funkcjonariusze urzędów publicznych i firm. Nadzwyczajne środki ostrożności przy otwieraniu korespondencji wprowadził niedawno Urząd Miasta w Wodzisławiu.

Mimo że, według opinii ekspertów, Polska nie jest narażona na atak bioterrorystyczny, magistrat woli “dmuchać na zimne”.

- Na razie nie mieliśmy przypadków nadejścia podejrzanych przesyłek, które mogłyby zawierać jakiś proszek. Sprawa jest jednak poważna. Codziennie słyszy się o “żartownisiach” i ich akcjach, które stawiają na nogi policję i strażaków – mówi Maciej Szamborski, naczelnik Wydziału Administracyjno – Gospodarczego w Urzędzie Miasta w Wodzisławiu.

Do magistratu codziennie przychodzą dziesiątki pism i listów. Większość korespondencji jest otwierana w kancelarii urzędu. Jeśli trafi się podejrzana przesyłka, urzędnicy mają instrukcję, jak się zachować.

- Muszą natychmiast nas o tym poinformować. Wprowadzimy wtedy specjalną procedurę otwarcia przesyłki. Konieczna będzie odzież ochronna, rękawice, być może nawet maska gazowa – wyjaśnia naczelnik Szamborski.

Autor artykułu: (mir)

Znikające rozkłady

Friday, October 26th, 2001

Mieszkańcy kilku dzielnic Żywca nie kryją oburzenia, że z przystanków autobusów miejskich zdzierane są rozkłady jazdy. Powoduje to poważny problem z korzystaniem z komunikacji.

Niektórzy próbują nauczyć się rozkładu jazdy na pamięć, by uniknąć zbyt długiego oczekiwania na przyjazd autobusu.
- Dewastacja rozkładów jazdy staje się zjawiskiem coraz powszechniejszym. Wydaje się, że rozkład niewiele kosztuje, ale gdy policzyć straty w skali roku, okazuje się, że są dość poważne. Najczęściej zrywane są rozkłady z przystanków w Sporyszu, osiedlu Pod Grapą i przy ulicy Marii Curie-Skłodowskiej. Głównie w miejscach słabo oświetlonych. Nie nadążamy tam z instalacją nowych tabliczek, bo ledwo się pojawią, już są zrywane – mówi Leszek Kamiński, dyrektor MZK w Żywcu. – Dewastowane są również przystanki. Szczególnie przy ul. Klonowej, gdzie już kilka razy podpalono kosze, a nawet zdarzyło się, że ktoś rozpalił ognisko na ławce. Notorycznie też kosze wrzucane są tam do potoku Młynówka, a śmiecie rozsypywane wokół przystanku. Zdarzają się przypadki, że wywracane są wiaty.

Autor artykułu: PAWEŁ SZCZOTKA

Modlitwa na Ziętku

Friday, October 26th, 2001

(KRUPSKI MŁYN) Na osiedlu Ziętek nie ma kościoła ani kaplicy. Ale mieszkańcy sami znaleźli miejsce do modlitw. Księża nie protestują. Na drewnianym krzyżu u góry wisi gipsowa figura Chrystusa. W dole znajduje się kapliczka z figurką Matki Boskiej Fatimskiej. Wokół krzyża rosną kwiatki, ogrodzone metalowym płotkiem.

W gablotce przymocowanej do płotu wywieszono ogłoszenia parafialne. Przed kapliczką stoi kilka ławek.

- Mieszkańcy postawili ten krzyż w 1988 roku na pamiątkę wyświęcenia księdza, który pochodzi z osiedla Ziętek – przypomina ksiądz Piotr Adamski, wikary parafii pw. św. Józefa w Krupskim Młynie.

W październikowe popołudnia pod krzyżem gromadzi się grupka starszych kobiet, nieliczni mężczyźni i sporo dzieci. Odmawiają różaniec. Śpiewają kościelne pieśni.

- Od jedenastu lat przychodzę modlić się pod tym krzyżem. Podczas różańca zazwyczaj odmawiamy 50 razy “Zdrowaś Mario” oraz modlitwy do Miłosierdzia Bożego – opowiada Agnieszka Ledwoń.

Pani Agnieszka ma 67 lat. Przed emeryturą pracowała w żłobku w Krupskim Młynie. Mieszka w jednym z trzech domów wybudowanych w 1902 roku przez nadleśnictwo w przysiółku Kanol, niedaleko Ziętka. Nie ma tylu sił, żeby codziennie wędrować trzy kilometry na nabożeństwo różańcowe do kościoła w Krupskim Młynie. Bliżej ma do kapliczki na Ziętku.

Wśród modlących się jest 11-letnia Magda Pieprzyca. To na cześć święceń kapłańskich jej wujka, Lucjana Gembczyka, mieszkańcy bloków i domków jednorodzinnych postawili na os. Ziętek krzyż. Duszpasterz rodem z Ziętka jest obecnie proboszczem w Starym Koźlu.

- Często widuję wujka, bo odwiedza matkę i siostrę raz w tygodniu – mówi Magda.

Miejscowi księża nie mają nic przeciwko odprawianiu nabożeństw różańcowych i majowych pod osiedlowym krzyżem. Krzyż jest poświęcony. Kiedyś w pobliżu zbudowano nawet ołtarz na Boże Ciało. Niekiedy w modłach różańcowych uczestniczy także duchowny.

- Zachęcamy wiernych do modlitw w tym miejscu. Modlitwę można odmawiać wszędzie, byle szczerze – podkreśla ksiądz Adamski.

Autor artykułu: RYSZARD BEDNARCZYK

NASZE PLEBISCYTY

Thursday, October 25th, 2001

Najsympatyczniejszy pies i kot

Serwis internetowy Naszemiasto rozpoczyna konkurs na najsympatyczniejszego psa i kota. Wszystkich właścicieli zwierzaków zachęcamy do przysłania pocztą elektroniczną zdjęć swoich milusińskich z krótkimi opisami. Na maile czekamy przez tydzień pod adresem plebiscyt@dz.com.pl.

Najciekawsze zostaną umieszczone na stronach internetowych Naszegomiasta. Do końca listopada będą Państwo mogli oglądać, wybierać i głosować na najsympatyczniejszego, Waszym zdaniem, zwierzaka.

Wybierz swojego sportowca

Wybieramy też najpopularniejszego sportowca w regionie. Jakich sportowców najbardziej Państwo lubią i podziwiają? Najpierw chcielibyśmy sie tego dowiedzieć. Na propozycje z kandydaturami czekamy przez tydzień. Prosimy przesyłać je mailem na adres plebiscyt@dz.com.pl.

Później na stronach internetowych Naszegomiasta zostaną zamieszczone sylwetki sportowców, których Państwo wytypują. Do końca listopada będzie trwał plebiscyt, w trakcie którego będziecie mogli głosowac na swoich faworytów.

Zapraszamy do zabawy!

Autor artykułu: